Natalia Sikora śpiewa Norwida w Radziejowicach

Teatr Polski w Radziejowicach 2016Jeśli w piątkowy wieczór ktoś nieznający kalendarium radziejowickich koncertów znalazłby się w pobliżu Nowego Domu Sztuki pomyślałby, że na scenie króluje… Janis Joplin? Nick Cave? A może Tom Waits…? Dopiero rozpoznając frazy jednego z naszych najwybitniejszych poetów odkryłby, że to kolejna odsłona współpracy Pałacu w Radziejowicach z Teatrem Polskim w Warszawie: „Natalia Sikora śpiewa Norwida”.

Najpierw w całkowitej ciemności zabrzmiały dźwięki gitary basowej. Mrok panował przez cały koncert, jedynie intensywny strumień światła skierowany był na scenę. Tu ważne było słowo i jego interpretacja, wszystko inne byłoby niepotrzebnym dodatkiem. Także Natalia Sikora wyszła na scenę bez żadnej kreacji artystycznej, nie zakrywała się odgrywaną postacią. Otrzymaliśmy czysty, żywy tekst, który był wydarty z wnętrza artystki i do wnętrza słuchaczy trafiał. Równocześnie przez cały koncert wyświetlane były zdjęcia oryginalnych tekstów poety, które potęgowały poczucie autentyczności i kontaktu z poetą.

Poezja Cypriana Kamila Norwida uznawana jest za wyjątkowo nieprzystępną. Operuje skrótami i wielopiętrową metaforą. Jest pozbawiona opisowości i ciągu narracyjnego, który moglibyśmy śledzić. Brak jej także melodyjności i regularności wersyfikacji, która ułatwiałaby jej odczytanie. Tak trudnej poezji towarzyszą wyjątkowo ekspresyjne aranżacje autorstwa Czesława Niemena, Piotra Proniuka i Grzegorza Kwietnia. Możliwości wokalne Natalii Sikory poznać mogli wszyscy – jest zwyciężczynią drugiej edycji show „The Voice of Poland”. Wokalistka ma bardzo silny, wręcz fizjologiczny głos, z którego spektrum chętnie korzysta. W towarzystwie Pauli Sołtan na basie dokonała niezwykłej ekwilibrystyki muzycznej, tworząc równocześnie spójną, buntowniczą całość. W jej wykonaniu Cyprian Kamil Norwid stał się jednym z niepokornych bardów, artystów wyklętych i nierozumianych. Stawia jednostkowego człowieka w kontekście problemów uniwersalnych, stawiając pytania ostateczne. Biografia samego Norwida daje więcej, niż pole do takiej interpretacji jego dzieł. Uznawany za dziwaka i samotnika cierpiał na postępujące kłopoty ze słuchem, które potęgowały jego alienację. Wydaje się, że jego metafizyczna poezja nie podejmowała aktualnych problemów społecznych i politycznych. Jednak sam Norwid napisał wiele tekstów publicystycznych i zaangażowanych, próbując poprzez pióro kształtować sytuację w Polsce. Zajmował się jednak nie tylko sprawami politycznie doraźnymi. Dostrzegał materializm wczesnego kapitalizmu, postępującą komercjalizację i powierzchowność więzi. Jak każdy geniusz wykraczał poza swoją epokę, podejmując problemy dopiero rysujące się na horyzoncie.

Był to niezwykle intensywny wieczór, który nikogo nie pozostawił obojętnym. Głos Natalii Sikory z jednej strony podkreślał nieprzystępność utworów, a z drugiej sprawiał, że trafiały one wprost do duszy słuchaczy.

 

Tekst: Agnieszka Romańska

Foto: Krzysztof Buczek

Spektakl prezentowany w ramach zadania „Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana dla Mazowsza” Dofinansowano z środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress