Barokowa podróż w Radziejowicach

W minioną sobotę, 2 marca, odbyliśmy prawdziwą podróż przez barokową Europę. Wszystko to za sprawą koncertu wieńczącego kurs mistrzowski, który przez ostatni tydzień miał miejsce w Radziejowicach.

Arte dei Suonatori – jedna z najlepszych barokowych orkiestr w Europie, mająca na koncie najbardziej prestiżowe nagrody branżowe i współpracująca z najważniejszymi stacjami radiowymi i telewizyjnymi w kraju i zagranicą – od 2013 roku spotyka się w Radziejowicach z młodymi muzykami, dając możliwość poszerzenia umiejętności i wiedzy w zakresie historycznych praktyk wykonawczych. Ze względu na międzynarodową sławę zespołu oraz kadry profesorskiej zapraszanej do prowadzenia zajęć do Radziejowic ściągają muzycy z różnych zakątków Europy, chcąc podwyższyć umiejętności gry na instrumentach historycznych lub też poszerzyć kompetencje gry na instrumentach współczesnych. W tym roku wśród prowadzących zajęcia znaleźli się: Arkadiusz i Ewa Golińscy – liderzy orkiestry, Dunka Bolette Roed –wirtuozka fletu prostego, dyrektor Departamentu Muzyki Dawnej w Królewskim Konserwatorium w Kopenhadze, Japonka Reiko Ichise, która należy do czołowych gambistek w Wielkiej Brytanii oraz wiolonczelista Tomasz Pokrzywiński – współpracujący z Filharmonią Narodową muzyczny eksperymentator. Towarzyszył im Adam Jastrzębski, akompaniator z Akademii Muzycznej w Krakowie, członek orkiestry barokowej Cornu Copiae oraz założyciel zespołu muzyki dawnej Modus Consort.

W pierwszej części koncertu zaprezentowali się uczestnicy kursu: Marta Gawlas, Joanna Szambelan, Ewa Szocik, Lucia Benková, Triin Veissman, Aleksandra Owczarek, Nadia Bojadżijew, Aleksandra Buczyńska, Adam Danowski i Klaudia Rogała, natomiast w drugiej na scenie królowali wykładowcy. Usłyszeliśmy słynnego „Szczygła”, czyli „Koncert fletowy op. 10” Antonia Vivaldiego, będący dowodem na to, że był on jednym z najwspanialszych malarzy natury, zgodnym z hasłem „imitazione della natura”, dla którego dźwięki przyrody były także okazją do eksperymentów na gruncie formalnym. „Trio Sonata C-dur” Johanna Joachima Quantza było niejako odpowiedzią na pytanie, dlaczego Fryderyk II Wielki płacił mu trzykrotnie więcej niż innym nadwornym kompozytorom. „Duet kanoniczny nr 4 d-moll” i „Kwartet Paryski G-dur” Georga Philipa Telemanna są natomiast takie, jak jego życiorys: bez traumatycznych czy dramatycznych momentów, za to bardzo pogodne, a równocześnie progresywne i śmiałe, wychodzące poza reguły i kanony.

Koncert był doskonałą (i rzadką!) okazją do prześledzenia wpływów w obrębie muzyki barokowej. Choć dziś nazwisko Heinricha Ignaza Franza von Bibera czy Dietricha Buxtehude znane jest niemal tylko koneserom muzyki barokowej, to obaj kompozytorzy byli wielką inspiracją dla muzyki Jana Sebastiana Bacha. Von Biber jest współtwórcą postaci sonaty na skrzypce solo, tak rozwiniętej potem przez Jana Sebastiana Bacha. Buxtehude jest natomiast przedstawicielem północnoniemieckiej szkoły organowej, będącej jedną z podstawowych inspiracji Bacha. W sobotę mieliśmy rzadką okazję wysłuchania i porównania takiego kompozytorskiego przepływu inspiracji, dzięki „Sonacie doryckiej” von Bibera, „Sonacie triowej a-moll” Buxtehude oraz „Sonacie c-moll na skrzypce i klawesyn obligato” i „Particie E-dur na skrzypce solo” Bacha, która razem z innymi utworami ze zbioru „Sześciu sonat” uznawanej za wzór kompozycji na skrzypce solo należy do „żelaznego repertuaru” każdego skrzypka. Na zakończenie usłyszeliśmy „Sonatę triową C-dur” Johanna Gottlieba Goldberga, ucznia Bacha, której niezwykłe piękno sprawia, że często jej autorstwo jest kwestionowane i przypisywane samemu Bachowi.            

Warto podkreślić, że koncerty Arte dei Suonatori są nie tylko ucztą dla zmysłów. Jak zwykle muzycy zabrali nas w podróż, podczas której odkrywaliśmy inspiracje, struktury, symbole, tonacje i ich znaczenie. Dzięki temu koncerty orkiestry są nie tylko ucztą dla uszu, ale także niezwykłą i pełną pasji lekcją muzyki.

 

Tekst i foto: Agnieszka Romańska

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress