Chiny w Radziejowicach

Sława Radziejowic wykracza nie tylko poza granice Polski, ale także całego kontynentu. W dniach 21-28 lipca gościliśmy młodych wiolonczelistów, którzy do Domu Pracy Twórczej przyjechali aż z Chin. Kurs przeznaczony był dla najmłodszych: uczestnicy mieli od sześciu do szesnastu lat. Na co dzień kształcą się na zajęciach odbywających przy Uniwersytecie Ludowym w Pekinie. W Polsce ćwiczyli pod okiem profesora Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, Tomasza Strahla, który jest nie tylko wielokrotnie nagradzanym wiolonczelistą, ale także cenionym pedagogiem, prowadzącym liczne kursy mistrzowskie w Polsce, Holandii, Finlandii, Niemczech, Japonii (Kyoto University of Arts) oraz w Ameryce Południowej. Organizatorem warsztatów, wraz z Pałacem w Radziejowicach, było Chińsko-Polskie Centrum Wymiany Kultury i Sztuki XXI.
W miniony piątek na scenie Nowego Domu Sztuki wszyscy młodzi muzycy zaprezentowali swoje umiejętności, a ich występ podziwiała m.in. przedstawicielka ambasady Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie.
Jak zgodnie podkreślali pedagodzy oraz koordynatorka mistrzowskiego kursu, Monika Karpińska-Krystek, poczynili oni ogromne postępy. Tydzień spędzony w Radziejowicach był niezwykle intensywny, a ich pasja i chęć nauki sprawiała, że zajęcia odbywały się do późnych godzin wieczornych. Dla wielu były to także zajęcia przełomowe. Najmłodsi kursanci po raz pierwszy mieli okazję zagrać z akompaniamentem. Na fortepianie towarzyszyła im Joanna Przybylska oraz Dongijng Wang – rodaczka młodych muzyków, która w tym roku ukończyła UMFC w klasie Janusza Olejniczaka. Podczas koncertu usłyszeliśmy nie tylko wykonania solowe, ale także kwintet oraz całą orkiestrę. Wszystkie utwory ćwiczone były już Radziejowicach, zatem młodzi muzycy mieli zaledwie tydzień na ich opanowanie. Wykonania może nie były perfekcyjne, ale widząc tak wielkie zaangażowanie, skupienie oraz brak strach przed publicznością to tylko kwestia czasu, kiedy ich talent rozkwitnie. Przed nami wystąpiły w końcu jeszcze dzieci, które nie tylko drogę artystyczną, ale także większą część edukacji mają jeszcze przed sobą. Warto podkreślić, że młodzi muzycy nie mieli do dyspozycji własnych instrumentów, ale te wypożyczone już w Polsce. Należy im się tym większe uznanie, ponieważ „zaprzyjaźnienie” się z nimi wymagało dodatkowego wysiłku i pracy.
Wydawałoby się, że piątkowy koncert był jednym z wielu wieńczących kursy mistrzowskie odbywające się w Radziejowicach. Jednak obserwowanie tak młodych muzyków (nie zapominajmy, że najmłodsi uczestnicy mieli sześć lat!), którzy z tak wielką energią i zapałem podchodzą do ćwiczeń, nie rozpraszając swojej uwagi i nie zważając na zmęczenie powinno być dla nas wszystkich wielką inspiracją. Jeśli tylko nie zboczą z ustalonej drogi z pewnością jeszcze o nich usłyszymy.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress