Chopin i Fredro w Pałacu

W ciągu ostatnich dwóch tygodDSC_0998ni Pałac w Radziejowicach gościł dwie grupy młodych artystów: pianistyczne kursy mistrzowskie Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina (NIFC) oraz warsztaty teatralne prowadzone przez Andrzeja Seweryna. Nad Radziejowicami rozbrzmiewały zatem fragmenty „Zemsty” czy „Pana Jowialskiego” w rytmie mazurków i polonezów.

Pianistyczne kursy mistrzowskie zorganizowane zostały przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina wspólnie z Domem Pracy Twórczej w Radziejowicach dla polskich pianistów zakwalifikowanych do XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina oraz dla pianistów objętych przez NIFC programem Promocji Młodych Talentów. Zajęcia prowadzili wybitni muzycy i pedagodzy: Dang Thai Son i Kevin Kenner (instrumenty współczesne) oraz Tobias Koch (instrumenty historyczne). Uczestnicy kursów mieli także szansę wziąć udział w warsztatach psychologicznych Ewy Osiatyńskiej-Woydyłło. Kursy mistrzowskie zakończyły się uroczystym koncertem w dniu 20 sierpnia, podczas którego wystąpiło czworo uczestników: Zuzanna Pietrzak, Andrzej Wierciński, Krzysztof Książek oraz Piotr Nowak.

Koncert rozpoczął się mocnym akcentem: zabrzmiał doskonale wszystkim znany Polonez As-dur op.53 w wykonaniu Piotra Nowaka. Polonez, zwany też Heroicznym jest jednym z najsławniejszych dzieł w repertuarze fortepianowym. Wymaga wykorzystania całego zakresu klawiatury i błyskawicznych przejść. Patrząc na delikatny uśmiech, który pojawił się na ustach Tobiasa Kocha zaakceptował grę swojego studenta.

Następnie scena należała do Zuzanny Pietrzak, która zagrała Balladę g-moll op. 23 oraz, wyłamując się z repertuaru chopinowskiego, Etiudę transcendentalną nr 11 Franza Liszta. Ballada g-moll zbudowana jest z dwóch tematów i wstępu, ze zmiennym metrum. W utworze nieustannie powracają te same motywy, które podlegają przeobrażeniom. Etiudy transcendentalne Liszta uznawane są natomiast za jedne z trudniejszych w historii muzyki fortepianowej. Zuzanna Pietrzak wyszła z tych prób bezbłędnie. Po młodej pianistce wystąpił Andrzej Wierciński, znany radziejowickiej publiczności choćby ze swojego brawurowego lipcowego występu podczas VII Letniego Festiwalu im. Jerzego Waldorffa. Tym razem usłyszeliśmy w jego wykonaniu Mazurki op. 24, Nokturn Cis-moll oraz Wariacje B-dur na temat ronda „Jevends des scapulaires” op.12.

Ostatni z wykonawców, Krzysztof Książek, pozwolił nam delektować się Mazurkami op. 50 oraz Rondem Es-dur op. 16. Był to niewątpliwie popis wirtuozerii, której w szczególności wymagało Rondo.

Czwartkowy koncert pokazał, że konkurenci konkursu chopinowskiego mogą obawiać się polskiej ekipy. Niewątpliwie będzie o nich głośno!

Kolejny wieczór należał do młodych aktorów. 21 sierpnia zobaczyliśmy spektakl wieńczący kurs mistrzowski Andrzeja Seweryna. Poprzednia edycja kursów eksplorowała teksty Williama Szekspira. Tegoroczna przebiegała pod znakiem Aleksandra Fredry. Studenci analizowali nie tylko warstwę tekstową dramatów, ale także ich kontekst historyczno-społeczny i filozoficzny (to dzięki dyskusjom z filozofem dr Janem Zamojskim). Wykłady na temat twórczości Fredry wygłosiła prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska. Efektem tych kilkunastu dni spędzonych w Radziejowicach był trzygodzinny pokaz wybranych scen z dramatów Fredry.

Wydawałoby się, że teksty Aleksandra Fredry znamy wszyscy. Należą do kanonu literatury polskiej, są także nieustannie wystawiane na deskach teatrów. Młodzi aktorzy pod wodzą Andrzeja Seweryna pokazali nam jednak Fredrę nieznanego. Przede wszystkim obok najsławniejszych scen z „Zemsty” i „Ślubów panieńskich” usłyszeliśmy mniej znane: „Teraz” i „Wychowanka”.

Spektakl rozpoczął się przedstawieniem wszystkich aktorów przez Andrzeja Seweryna oraz wyjaśnieniem przyczyn pracy akurat nad tekstami Aleksandra Fredry. Następnie usłyszeliśmy dialog pomiędzy Gustawem i Anielą ze „Ślubów Panieńskich”. Co ciekawe, obie role grały kobiety, co zmieniło wymowę i wprowadziło na scenę zupełnie nową energię. Monolog Leona z „Dożywocia” pozbawiony został odwołań do polski epoki kontuszowej, jak to jest w oryginale, zyskując bardzo współczesny wymiar. „Wychowanka” nie jest często wystawianym dramatem, tym większa satysfakcja, że mogliśmy zobaczyć choć fragment. Humor został zastąpiony przez gorzki i ironiczny dramat ludzki. „Pan Jowialski” przez Tadeusza Boya-Żeleńskiego nazwany został „sfinksem polskiej literatury” i dzięki interpretacji młodych aktorów możemy w pełni zgodzić się z tą oceną. Następnie usłyszeliśmy „Męża i żonę”, o którym to dramacie Jan Lechoń pisał: „Perlista, pełna odcieni ironii, pełna szyku, poezja kształcona na najlepszych francuskich wzorach, wiersz tak giętki, złe charaktery oddane z takim wdziękiem”. „Wielki człowiek do małych interesów” wykorzystał brawurowy pomysł zamiany aktorów, którzy w trakcie jednego aktu grali wszystkie postaci zmieniając kostiumy na scenie. W „Teraz” widzimy świat finansjery i pragmatycznego postrzegania rzeczywistości. Współczesna scenografia okazała się doskonałym uzupełnieniem fredrowskiego wiersza. Sile pieniądza ulęgają także bohaterowie „Pana Geldhaba”. Spektakl zakończył się słynnym dialogiem Anieli i Klary ze „Ślubów panieńskich czyli magnetyzmu serca” rozgrywanym w zadrzewionej części parku z pochodniami w dłoniach.

Fredro pokazał nam nową twarz: nie komediopisarza, który ma doskonałe wyczucie komizmu sytuacyjnego i dialogowego, za co wszyscy tak bardzo go lubimy. Dzięki głębokiej analizie tekstu w sobotni wieczór zobaczyliśmy innego Fredrę: filozofa i krytyka piszącego o kondycji ludzkiej. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie w pełni go docenić i wyjść poza popularne i wyświechtane sformułowania. Oryginalna była także forma: poszczególne sceny odgrywane były w różnych częściach radziejowickiego parku. Publiczność podążała za aktorami w towarzystwie muzyki na żywo, stanowiącej nie tylko podkład, ale integralną część spektaklu. Andrzej Seweryn, niczym demiurg, prowadził wszystkich po zakamarkach parku, aż do finału, w którym wszyscy aktorzy wraz z reżyserem weszli do stawu. Było to niezwykle efektowne zakończenie niezwykłego wieczoru.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress