Jubileusz Józefa Wilkonia

Józef Wilkoń jest jednym z najwybitniejszych polskich artystów: zajmuje się ilustracją, grafiką, rzeźbą, jest także twórcą plakatów i scenografii teatralnych. Na jego dorobek składa się blisko dwieście książek, zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Ilustrowane przez niego wydawnictwa przetłumaczono na ponad 20 języków. Współpracował m.in. z Naszą Księgarnią, Czytelnikiem, Wydawnictwem Literackim, Krajową Agencją Wydawniczą, wydawnictwem Flammarion (Paryż), Middelhauve Verlag (Kolonia), Loewes Verlag (Bayeruth), Kinderbuchverlag (Berlin), Parabel Verlag (Monachium), Atlantis Verlag (Zurych) i Greek Peace Publishers (Tokio). Swoje prace wystawiał w wielu najważniejszych galeriach i muzeach na świecie, od Centrum Pompidou, poprzez Muzeum Ilustracji w Japonii, po Narodową Galerię Zachęta.

Artysta od bardzo wielu lat związany jest blisko z Radziejowicami. Nie tylko przyjeżdża tu, aby pracować i wypoczywać. W radziejowickim parku zobaczyć można Jego instalacje: sławną i wzbudzającą sensację „Arkę” oraz „Bramę” z Teatru Narodowego. Często także odbywają się Jego wystawy czasowe. W miniony piątek uczciliśmy rocznicę urodzin Józefa Wilkonia niezwykłym wieczorem artystycznym. Dla czcigodnego jubilata wystąpili Janusz Olejniczak i Paulina Sokołowska oraz Andrzej Seweryn, a wszystko to w towarzystwie niezwykłych ilustracji do „Pana Tadeusza”, których wystawa została właśnie otwarta w Nowym Domu Sztuki. Wieczór poprowadził niezastąpiony Jerzy Kisielewski.

Oryginalny styl artystyczny Józefa Wilkonia jest natychmiast rozpoznawalny dzięki charakterystycznej kresce, indywidualnym środkom wyrazu i malarskości przedstawienia. Jego prace odznaczają się dynamicznie potraktowaną plamą barwną i dużą dozą abstrakcji, a równocześnie graficzną dyscypliną przy jednoczesnym syntetycznym odwzorowania kształtu zwierzęcia lub elementu pejzażu za pomocą kilku ruchów pędzla bądź piórka. Takie też są jego ilustracje do „Pana Tadeusza”. Warsztat połączony z gruntownym wykształceniem (Józef Wilkoń ukończył nie tylko krakowską ASP, ale także Wydział Historii Sztuki) i umiejętność obserwacji pozwoliły stworzyć obraz baśniowy, pełen fantazji, ciepła i refleksji, a równocześnie wierny naturze. Artysta twierdzi, że praca ilustratora nie jest podległa narracji, ale jest jej dopełnieniem: „jeśli coś jest pięknie opisane, po co to powtarzać”. Jego impresje do „Pana Tadeusza” z jednej strony są dopowiedzeniem słów Adama Mickiewicza, z drugiej są kanwą, na której tworzy światy równoległe. „Pan Tadeusz” z zebranymi ilustracjami Józefa Wilkonia (częścią nigdy niepublikowanych!) został niedawno wydany przez Media Rodzinę, zatem wszyscy mamy okazję podziwiać talent artysty.

Po wystąpieniu czcigodnego jubilata na scenie pojawili się muzyczni ulubieńcy radziejowickiej publiczności: pianista Maestro Janusz Olejniczak oraz Paulina Sokołowska. Warto zaznaczyć, że Paulina Sokołowska jest nie tylko wielkiej klasy skrzypaczką, ale także muzyczną erudytką, posiadającą ogromną wiedzę o kontekście i historii dzieł. To ona na każdy radziejowicki koncert przygotowuje repertuar składający się z mało znanych „perełek”: utworów kompozytorów mało dziś znanych, ale uwielbianych i cenionych w czasach im współczesnych. Na piątkowy wieczór wraz z Januszem Olejniczakiem przygotowała utwory Maurycego Moszkowskiego, Adama Wrońskiego, Emila Młynarskiego oraz Pawła Kochańskiego. Maurycy Moszkowski swoją karierę rozpoczął koncertem w obecności Franza Liszta. Na stałe mieszkał w Berlinie, a następnie w Paryżu, gdzie nadano mu członkostwo Akademii Sztuk Pięknych. Niezwykle popularny w swoich czasach pod koniec życia z powodu złych inwestycji stał się bankrutem, ciężko też zachorował. By wesprzeć duchowo i materialnie artystę w 1921 został zorganizowany w Carnegie Hall w Nowym Jorku koncert, w którym wzięło udział 15 najwybitniejszych ówczesnych pianistów świata. Adam Wroński był kompozytorem i dyrygentem. Był bardzo płodnym twórcą, a przy tym świetnym melodystą, co sprawiło, że okrzyknięto go „polskim Straussem”. Wśród ok. 250 utworów, jakie pozostawił po sobie, można znaleźć uwertury, fantazje i marsze na orkiestrę, miniatury skrzypcowe i fortepianowe, pieśni solowe i chóralne, a także przykłady muzyki scenicznej. Emil Młynarski był współzałożycielem i dyrygentem Filharmonii Warszawskiej. Choć niezwykle utalentowany, wolał poświęcić się karierze pedagogicznej. Jego uczniem był m.in. Paweł Kochański, o którego grze pisano: „piękność dźwięku Kochańskiego była wprost wyjątkowa”. Jako kameralista występował m.in. z Arturem Rubinsteinem, Karolem Szymanowskim i Pablo Casalsem. Wtajemniczał także Karola Szymanowskiego w możliwości techniki skrzypcowej, walnie przyczyniając się do jego kompozycji skrzypcowych.

Podczas wieczoru muzyka przeplatała się ze słowem: Andrzej Seweryn z wielką emfazą odczytał fragmenty „Pana Tadeusza”. Opis polowania czy pejzażu doskonale łączył się z wiszącymi na ścianach ilustracjami Józefa Wilkonia. Emocje tchnięte w słowa Mickiewicza pozwoliły na nowe zobaczenie doskonale znanego tekstu. Nic zatem dziwnego, że recytacje nagrodzone zostały rzęsistymi brawami.

Nowy Dom Sztuki pękał w szwach. Wśród publiczności widziani byli Ewa Błaszczyk, Ewa Dałkowska, prof. Jerzy Bralczyk, prof. Ryszard Karczykowski oraz silna grupa aktorów ze Skolimowa. Były to doskonale świętowane urodziny. Jako budowniczemu „Arki” życzymy Józefowi Wilkoniowi biblijnego wieku 950 lat!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress