Barokowa uczta

Kolejne muzyczne emocje w Radziejowicach za nami. W miniony piątek na scenie Nowego Domu Sztuki wystąpił zespół Arte dei Suonatori. Wykonawców nie trzeba przedstawiać bywalcom radziejowickich koncertów, a także wszystkim melomanom: jest to bowiem jedna z najlepszych w Europie orkiestr barokowych. Artyści mają na swoim koncie niemalże wszystkie liczące się branżowe nagrody przyznawane przez krytyków i wydawnictwa muzyczne. Wykonują nie tylko dzieła kompozytorów barokowych, ale także współczesne, pisane specjalnie dla orkiestry.

Arte dei Suonatori prowadzi w Radziejowicach kursy mistrzowskie, dające możliwość poszerzenia umiejętności i wiedzy w zakresie historycznych praktyk wykonawczych. Ze względu na międzynarodową sławę zespołu oraz kadry profesorskiej zapraszanej do prowadzenia zajęć do Radziejowic ściągają muzycy z różnych zakątków Europy, chcąc podwyższyć umiejętności gry na instrumentach historycznych lub też poszerzyć kompetencje gry na instrumentach współczesnych.

Piątkowy koncert był zwieńczeniem mijającego kursu mistrzowskiego. Wystąpili wykładowcy: członkowie zespołu oraz stale z nim współpracujący soliści. Na flecie prostym usłyszeliśmy wirtuozkę tego instrumentu, Bolette Roed, dyrektor Departamentu Muzyki Dawnej w Królewskim Konserwatorium w Kopenhadze. Na klawesynie zagrała Joanna Boślak-Górniok, która – podobnie jak Bolette Roed – stale współpracuje z zespołem. Tomasz Pokrzywiński oczarował nas na wiolonczeli, a Aureliusz Goliński, lider Arte dei Suonatori, na skrzypcach.

W programie koncertu znalazły się utwory Johanna Sebastiana Bacha oraz Georga Phillippa Telemanna. Obydwaj kompozytorzy bardzo się przyjaźnili: Telemann był nawet ojcem chrzestnym jednego z synów Bacha. Obecnie Telemann nie może się równać popularnością z Bachem, przeciwnie niż za życia. Miarą sławy Telemanna jako kompozytora są gaże, jakie otrzymywał. Jego pensja w Hamburgu była trzykrotnie większa od tej, którą Johann Sebastian Bach dostawał w Lipsku.

Warto zaznaczyć, że twórczość Georga Phillippa Telemanna jest dowodem na niezwykły potencjał inspiracyjny polskiej kultury, a muzyki w szczególności. W latach 1704-08 Telemann przebywał na dworze hrabiego Promnitza (dworzanina Augusta II) w Żarach jako muzyk nadworny i kapelmistrz, bywał także dosyć często na dworze w Pszczynie, Krakowie i Warszawie. Zetknął się wtedy z polską muzyką ludową. Stylistyczne nawiązania do polskiej muzyki ludowej obecne są w wielu napisanych przez Telemanna utrworach: sonatach skrzypcowych, Suicie polskiej Partie polonaise, tzw. Koncertach polskich na czworo skrzypiec (nietypowa obsada jest nawiązaniem do składu polskich kapel skrzypcowych), czy sześciu Partitach (suitach) „alla polacca” na skrzypce, flet traverso i basso continuo.

Koncert rozpoczęła Suita wiolonczelowa nr 2 d-moll, która jest jedną z sześciu na wiolonczelę solo, którą skomponował Bach. Tego wieczoru usłyszeliśmy jeszcze jeden utwór artysty: była to Sonata triowa G-dur na flet, skrzypce i basso continuo. Fantazja na flet solo nr 9 E-dur Georga Phillipa Telemanna pokazała, jak niezwykłe dźwięki można wydobyć z instrumentu, z którym prawie każdy z nas zetknął się na etapie edukacji muzycznej w szkole. Kwartet paryski nr 6 e-moll na flet, skrzypce, wiolonczelę i basso continuo tego samego kompozytora był zwieńczeniem koncertu i pokazem umiejętności każdego z muzyków.

Muzyka barokowa ze względu na swoją polifoniczność nie jest muzyką łatwą. Tym większa radość, że koncerty Arte dei Suonatori cieszą się takim powodzeniem. Jest to także okazja do usłyszenia historycznych instrumentów, które nie są często widziane na scenie; wymagają bowiem nie tylko specjalnych umiejętności, ale także ściśle określonych warunków zewnętrznych, niezbędnych do ich prawidłowego działania. Koncert w Nowym Domu Sztuki radziejowickiego Pałacu był prawdziwą ucztą dla ucha i jak zawsze ma się ochotę na więcej.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress