Koncert Janusza Wawrowskiego i {oh!} Orkiestry Historycznej

W minioną sobotę, 5 października, na radziejowickiej scenie wystąpił wybitny skrzypek Janusz Wawrowski wraz z {Oh!} Orkiestrą Historyczną. Był to koncert wyjątkowy nie tylko ze względu na klasę artystów. Nic zatem dziwnego, że do Nowego Domu Sztuki ściągnął tłumy słuchaczy.

{Oh!} Orkiestra Historyczna to wielokrotnie nagradzana i pracująca z najlepszymi solistami grupa instrumentalistów – entuzjastów i miłośników muzyki dawnej, skupionych wokół koncertmistrzyni Martyny Pastuszki oraz menedżera Artura Malke. Praca nad każdym elementem dzieła, podkreślająca znaczenie muzyki w wymiarze retorycznym, owocuje znakomitą komunikacja między wykonawcami oraz, przede wszystkim, pomiędzy muzykami a słuchaczami. W Radziejowicach zespół zagrał w składzie: Martyna Pastuszka, Marta Kornel, Dymitr Olszewski, Tomasz Pokrzywiński, Michał Bylina i Aleksander Mocek.

Janusz Wawrowski jest uważany za jednego z najwybitniejszych polskich skrzypków swojego pokolenia. Wielokrotnie nagradzany, grał w niemal wszystkich najważniejszych salach koncertowych świata. Wyróżnia się mistrzowską umiejętnością łączenia najwyższej próby wirtuozerii z pięknem dźwięku i wyjątkowym sposobem prowadzenia frazy. Od niedawna gra na słynnym stradivariusie wykonanym w 1685 r. (roku narodzin Jana Sebastiana Bacha). Stworzone przez Antonia Stradivariego dzieła warte są miliony dolarów i uważane są za największe osiągnięcia lutnicze, stanowiące wzór dla wielu późniejszych instrumentów. Stradivariusy dają nieporównywalne z niczym brzmienie. Jest jedno „ale” – muszą trafić w ręce wytrawnego wirtuoza. Bywają kapryśne, niczym żywy organizm i tylko duże umiejętności pozwalają wydobyć pełnię ich możliwości. W Radziejowicach mogliśmy usłyszeć, że jest to instrument niezwykle szlachetny i przenikliwy. Brzmiący niesamowicie w szybkich i lekkich przebiegach, gdzie każdy dźwięk ma siłę huraganu. Jak mówi sam Janusz Wawrowski: „To żyleta, która przecina powietrze. Leci i tnie. Im dalej się siedzi, tym lepiej go słychać”. Warto zaznaczyć, że skrzypce, kupione dla uczczenia 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, były wystawiane już w Zamku Królewskim i otrzymały imię „Polonia”.

Wirtuozerię wykonawców podkreślił repertuar. Usłyszeliśmy „Lato” i „Zimę” Antonio Vivaldiego, „Sonatę na skrzypce i basso continuo” Jana Sebastiana Bacha oraz „Concerto Grosso nr 12 La Folia” Francesco Geminianiego. Słuchając tak doskonale znanych utworów Vivaldiego łatwo zapomnieć, że jest to także olśniewający popis akrobatycznej wręcz sprawności muzyków (sam kompozytor w końcu także był wielkim skrzypkiem). U Bacha skrzypce wplatają się dookoła lekko przechadzającej się linii basu, do czego wymagana jest doskonała ręka, aby instrumenty współbrzmiały nie narzucając się sobie nawzajem. „La Folia” to aranżacja sonaty skrzypcowej napisana przez nauczyciela Geminianiego, Arcangelo Corellego, będący wirtuozowskim i genialnym zestawem kontrastowych wariantów dla całego gatunku concerto grosso.

Tekst i foto: Agnieszka Romańska

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress