Wieczór Drugi

Jeszcze nie ochłonęliśmy po sobotnim koncercie Yulianny Avdeevej i „Pieśni świętojańskiej o Sobótce” w wykonaniu Grażyny Barszczewskiej, Ewy Wiśniewskiej i Sławomiry Łozińskiej, a IX Letni Festiwal im. Jerzego Waldorffa mknie dalej, nie dając okrzepnąć emocjom. Za nami już drugi festiwalowy wieczór. W niedzielę na radziejowickiej scenie wystąpił Chór Akademicki Politechniki Warszawskiej pod batutą Marzeny Diakun wraz z solistami: Iwoną Sobotką (sopran), Urszulą Kryger (mezzosopran), Tomaszem Krzysicą (tenor), Wojciechem Gierlachem (bas) oraz Januszem Olejniczakiem i Bartłomiejem Kominkiem na fortepianie i Michałem Olszewskim na organach. Jak widać działo się dużo i na najwyższym poziomie, a wszystko to dla „La Petite Messe Solennelle” („Mała Msza Uroczysta”) Gioacchino Rossiniego.

Na początku sceną zawładnęli prof. Jerzy Bralczyk z Ewą Wiśniewską. Aktorka w trakcie festiwalowych wieczorów czytać będzie wiersze w wyborze Profesora. Tym razem z kanonu Jego ulubionych strof usłyszeliśmy „Listy umarłych” Wisławy Szymborskiej.

Wbrew tytułowi „La Petite Messe Solennelle” nie jest ani mała, ani szczególnie uroczysta. Gioacchino Rossini uważany jest za kompozytora z wielkim poczuciem humoru, który lubił igrać z oczekiwaniami słuchaczy. Pomimo znacznej długości „Mszy” skomponowana jest tylko na dwa fortepiany (z których jeden jest wykorzystywany bardzo oszczędnie) oraz organy towarzyszące czterem solistom i chórowi, który Rossini wyobrażał sobie w liczbie dwunastu śpiewaków. W Radziejowicach pokazano dużo większy skład: Chór Akademicki Politechniki Warszawskiej. Zademonstrował on czyste dźwięki i nienaganne przygotowanie muzyczne, a Marzena Diakun – obecnie jedna z najsławniejszych dyrygentek na świecie – kształtowała muzykę z wyobraźnią i miłością, podczas arii lub części fortepianowej mądrze pozwalając wybrzmieć artystom.

Nawet w tym bezsprzecznie religijnym utworze części wokalne są niezwykle operowe – i w żadnym wypadku nie budzi to dysonansu. Każdy z solistów doskonale prowadził swoją część, tworząc wyjątkową całość. Iwona Sobotka zachwyciła znakomitą artykulacją, Urszula Krygier przyniosła namiętne zaangażowanie, Wojciech Gierlach wirtuozowsko przechodził pomiędzy wysokimi, a niskimi partiami, natomiast Tomasz Krzysica pokazał komiczno-operowy heroizm w części „Domine Deus”, w którym Rossini stawia przed nami Boga o wielkim poczuciu humoru.

Na końcu partytury Rossini zanotował: „Urodziłem się dla opery buffa i Ty wiesz o tym dobrze. Bądź więc błogosławiony i przyjmij mnie do raju”. „Małą Mszą” udowadnia, że najwybitniejsze utwory muszą mieć choć trochę poczucia humoru. A my niewątpliwie mogliśmy przestąpić bramy raju jeszcze na ziemi.

Dziś kolejny koncert: Jakub Jakowicz (skrzypce) wraz z Orkiestrą Filharmonii Świętokrzyskiej im. Oskara Kolberga w Kielcach pod batutą Moniki Wolińskiej. Serdecznie zapraszamy na dziewiątą wieczorem do namiotu festiwalowego!
 
Tekst: Agnieszka Romańska
Foto: Robert Lewandowski
 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress