Muzyczne eksperymenty …

W minioną sobotę sceną w Nowym Domu Sztuki zawładnęła muzyka współczesna w doskonałym wykonaniu Agaty Zubel oraz Krzysztofa Książka. Wszystko to za sprawą koncertu w ramach odbywającego się właśnie po raz kolejny w Radziejowicach Międzynarodowego Kursu Kompozytorskiego „Synthetis”. W tym roku wśród kadry profesorskiej znaleźli się wybitni muzycy i performerzy z Włoch, Hiszpanii, Belgii i Polski (Marco Stroppa, Ramon Lazkano, Stefan Prins, Tadeusz Wielecki, Ewa Liebchen oraz Agata Zubel). Międzynarodowa sława samego kursu oraz kadry, w tym opiekuna artystycznego Zygmunta Krauze, sprawia, że do Radziejowic ściągają artyści z całego świata: Australii, Meksyku, Japonii, Kanady, Chin, Stanów Zjednoczonych oraz z Europy. Podczas indywidualnych konsultacji młodzi muzycy pracują nad nowymi kompozycjami i rozwijają już istniejące pomysły.

Agata Zubel jest kompozytorką i wokalistką znaną z niezwykłej skali głosu i wykorzystywania go w łamiący stereotypy sposób. Wielokrotnie nagradzana, w tym Paszportem „Polityki” oraz Fryderykiem. Krzysztof Książek dał się poznać szerszej publiczności podczas XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, w którym dotarł do półfinału i zdobył dwie nagrody pozaregulaminowe. Koncertuje na całym świecie, m.in. w Japonii, Rosji, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Szwajcarii, Włoszech, RPA, USA i Maroku. Połączenie tak różnych temperamentów artystycznych: muzycznej eksperymentatorki i wyrafinowanego klasyka było mieszanką, od której bardzo łatwo można się uzależnić.

Podczas sobotniego koncertu usłyszeliśmy cztery utwory napisane w różnych dekadach XX wieku. „4 Songs op. 13” amerykańskiego kompozytora Samuela Barbera jest cyklem pieśni z lat 1937-40. Każda z nich została napisana oddzielnie, nie łączy ich wspólna tematyka, a tekst każdej z nich został zaczerpnięty z twórczości innego poety lub pisarza: Fredericka Prokoscha, Gerarda Manleya Hopkinsa, Williama Butlera Yeatsa i Jamesa Agee.

„Mazurki op. 50 nr 1-4” Karola Szymanowskiego powstały w latach 1924-26. Jest to dialog z tradycją chopinowską, jednak nie naśladuje on stylu XIX-wiecznego kompozytora, lecz stanowi nowe ujęcie (czy też rozwinięcie) stworzonego przez niego gatunku. O oryginalności i nowatorstwie „Mazurków” zadecydowało przede wszystkim idealne połączenie znanych cech gatunkowych mazurka z indywidualnym stylem Szymanowskiego – współczesną, XX-wieczną techniką kompozytorską i silną uczuciowością oraz z elementami stylistycznymi folkloru podhalańskiego.

„Sequenza III” włoskiego kompozytora Luciano Berio to wielkie wyzwanie dla wykonawcy, będące bardziej fragmentem teatru muzycznego, niż utworem stricte muzycznym. Śpiew jest w nim bowiem potraktowany jedynie jako jedna z wielu form ekspresji i sposobów wykorzystania głosu, a kompozytor korzysta z wielu jego odmian. Utwór zawiera piętnaście technik, wśród nich „salwy śmiechu”, „gadanie zębów”, „wibrujący język na górnej wardze” oraz czterdzieści cztery oznaczenia agogiczne, takie jak: marzycielsko, ekstatycznie, daleko, intensywnie czy zanikająco. Jak pisał sam twórca: „W głosie ludzkim kryją się ogromne zasoby przeróżnych znaczeń. Głos zawsze coś oznacza, do czegoś się odnosi i tworzy bogatą sieć powiązań”.

Amerykański kompozytor George Crumb napisał „Apparition” jako elegię na cześć Abrahama Lincolna. Tekst do utworu zaczerpnął z wiersza Walta Whitmana „When Lilacs Last In the Dooryard Bloom’d”, będącego częścią cyklu „Wspomnienia o prezydencie Lincolnie”. Śmierć prezydenta jest dla Crumba punktem wyjścia rozważań nad kulturowymi archetypami ludzkiej egzystencji. Łączy figury dźwiękowe i ich projekcję z fizycznym czasem i przestrzenią. Środkom muzycznym nadał znaczenie daleko wykraczające poza obszar materii dźwiękowej.

Muzyka współczesna rezygnuje z linearności kompozycji i jej ilustracyjności na rzecz dekonstrukcji i atonalności. Łamie zasady estetyki i szuka nowych form wyrazu. W malarstwie Picasso „Pannami z Awinionu” pokazał, że sztuka nie musi był „ładna”. Muzyka współczesna udowadnia, że dźwięki dają się łamać tak samo, jak przedstawioną rzeczywistość na obrazie. Dzięki nietrzymaniu się konwencji można poznać zupełnie nowe horyzonty. Sobotni koncert udowodnił, że muzyka nie stoi w miejscu, a kolejne jej elementy można bez końca eksplorować. Mamy nadzieję, że koncert był dla publiczności nie tylko pojedynczym eksperymentem, ale zachętą do własnych poszukiwań i odkrywania piękna w tym, co nieoczywiste.

 

Tekst i foto: Agnieszka Romańska

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress