Muzyka dawna – koncert bożonarodzeniowy

Coraz swobodniej zadomawiamy się w nowym, 2019 roku, a Pałac w Radziejowicach powitał go w prawdziwie spektakularnym wydaniu. W piątek, 11 stycznia, na scenie Nowego Domu Sztuki wystąpiła Capella Regia Polona – założony przez dyrektora Polskiej Opery Królewskiej, prof. Ryszarda Peryta, zespół instrumentów dawnych odwołujący się do tradycji teatru operowego założonego przez króla Władysława IV na Zamku Królewskim w Warszawie i wykonujący muzykę polskiego i europejskiego baroku. Kierownikiem zespołu jest wybitny klawesynista Krzysztof Garstka, który też poprowadził muzyków podczas radziejowickiego koncertu. Zespołowi towarzyszyły solistki Opery: Marta Boberska i Justyna Stępień. Podczas „Koncertu Bożonarodzeniowego” usłyszeliśmy wyjątkowe dzieła barokowych mistrzów: jedną z symfonii ze zbioru „Symphonies en Quatour sur les Noëls” Michela Corrette, „Cantata pastorale per nascità di Nostro Signore” Alessandro Scarlattiego, „Concerto Grosso op. 6 nr 8 Fatto per la Notte do Natale” Arcangelo Corelliego i „Was gleicht dem Adel wahrer Christen” Georga Philippa Telemanna, reprezentujących równocześnie ważne dla baroku style narodowe – francuski (Colette), włoski (Scarlatti i Corelli) oraz niemiecki (Telemann), jak również należące do powstałych w tym czasie gatunków, które bez problemu poddawały się opowieści o narodzinach Boga.

Na przestrzeni wieków kompozytorzy wielokrotnie dokonywali udanego mariażu muzyki i humoru. Jednym z takich przykładów jest Michel Corrette, który czerpie garściami z popularnych piosenek, melodii czy kawałków teatralnych adaptując je, harmonizując i zestawiając razem. Zamiłowanie do muzyki popularnej stawia go w jednym rzędzie z takimi kompozytorami, jak Liszt czy Bartok, dla których również wielką inspiracją był folklor ich rodzinnych stron. Ten duch humoru i inspiracji muzyką popularną, który przenika słynne „Koncerty komiczne” Correttego słychać także w „Symphonies en Quatour sur les Noëls”, będących wariacją na temat najbardziej lubianych francuskich i zagranicznych kolęd i pastorałek.

„Cantata pastorale per nascità di Nostro Signore”, czyli „Kantata na narodziny Naszego Pana” Scarlattiego opowiada o betlejemskiej gwieździe, narodzinach Chrystusa i wizycie pasterzy. Inspiracją stały się, odgrywane w okresie świątecznym, jasełka. Od lat cieszące się już popularnością w Neapolu – rodzinnym mieście Scarlattiego, w Rzymie połowy XVII wieku dopiero stawiały pierwsze kroki wśród świątecznych tradycji. Bardzo przyczyniła się do tego muzyka górali z Abruzji, którzy przybywali do Rzymu, aby odegrać jasełka dla mieszkańców Rzymu. To właśnie dalekie echo ich muzyki na tradycyjnych instrumentach ludowych wybrzmiewa w kantacie.

Słuchając koncertów świątecznych współczesny słuchacz spodziewa się muzyki dworskiej i uroczystej, skomponowanej specjalnie do celów liturgicznych i duchowych. I choć „Fatto per la Notte di Natale”, czyli „Wykonane na Noc Bożego Narodzenia” powstało dla mecenasa Corelliego – kardynała Pietro Ottoboniego, jest proste i jasne, a równocześnie energiczne, oczarowując doskonałością polifonicznych przebiegów i cudowną melodyjnością wolnych części, stając się jedną z najbardziej świeckich wizji z repertuaru bożonarodzeniowego i całkowicie zasługując na określenie „barokowy” (odwołując się do etymologii tego słowo, które przecież oznacza „ozdobny” i „nieregularny”). Warto równocześnie podkreślić, że ten Koncert Corelliego, jaki i pozostałe jego dzieła, miały ogromny wpływ na całą muzykę osiemnastego wieku, w szczególności na Vivaldiego i Händla.

            Radziejowicki koncert pokazał, że muzyka barokowa nie musi być hermetyczna i skierowana jedynie do wąskiego grona słuchaczy, a wprost przeciwnie – potrafi dać poczucie wewnętrznego spokoju oraz być bardzo…zabawna. „Was gleicht dem Adel wahrer Christen, TWV 1: 1511”, przemycił cząstkę charakteru swojego twórcy, Georga Philippa Telemanna. Jak bowiem twierdzą biografowie, każdy kto zatknął się z kompozytorem opisywał go jako osobę niezwykle ciepłą i życzliwą, łatwo unikającą konfliktów, a dzięki wielkiemu talentowi do dyplomacji, szanowaną przez wszystkich. Jego muzyka jest jak jego życiorys: nie ma traumatycznych czy dramatycznych momentów, jest za to bardzo pogodna, a równocześnie progresywna i śmiała, wychodząca poza reguły i kanony.

Wśród muzyki, która zdominowała okres okołoświąteczny i karnawałowy, czyli przekombinowanych brzmieniowo, niezręcznych i często wręcz tandetnych reinterpretacji swingowych przebojów w wykonaniu gwiazd muzyki pop czy muzyki (pseudo) chóralnej zwrot w stronę kompozycji mających ponad trzysta lat był jak powiew świeżego powietrza.

 

Tekst: Agnieszka Romańska

Foto: Agnieszka Romańska i Robert Lewandowski

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress