Muzyka współczesna w Pałacu

W sobotę radziejowicka scena gościła nietypowych, jak dla siebie, gości. Zwykle przedstawiamy repertuar klasyczny, natomiast ten wieczór należał do muzycznych eksperymentatorów. Wszystko to za sprawą koncertu wieńczącego kurs „Synthetis”. Ten Międzynarodowy Letni Kurs Kompozytorski przeznaczony dla studentów i młodych kompozytorów organizowany jest w Radziejowicach po raz kolejny. W tym roku wśród kadry profesorskiej znaleźli się wybitni muzycy i performerzy z Włoch, Hiszpanii, Belgii i Polski (Marco Stroppa, Ramon Lazkano, Stefan Prins, Tadeusz Wielecki, Ewa Liebchen oraz Agata Zubel). Międzynarodowa sława samego kursu oraz kadry, w tym opiekuna artystycznego Zygmunta Krauze, sprawia, że do Radziejowic ściągają artyści z całego świata: Australii, Meksyku, Japonii, Kanady, Chin, Stanów Zjednoczonych oraz z Europy. Podczas indywidualnych konsultacji młodzi muzycy pracują nad nowymi kompozycjami i rozwijają już istniejące pomysły. Efektem ich wspólnej pracy w Domu Pracy Twórczej był koncert w Nowym Domu Sztuki. Wszystkie utwory skomponowane zostały na wiolonczelę i flet, na których mistrzowsko grali pedagodzy Kursu: Tomasz Wielecki oraz Ewa Liebchen. Dodatkowo usłyszeliśmy też efekty multimedialne, a nawet… uderzanie kamieniami. W programie znalazło się dziewięć kawałków, każdy skomponowany przez innego uczestnika Kursu. Były to osoby z różnych krajów, z innymi doświadczeniami i na innym etapie rozwoju artystycznego: studenci i aktywni już muzycy. Okazało się, że pomimo tych różnic komponowane utwory pokazują bardzo podobne myślenie o muzyce i sztuce w ogóle. Dźwięki w kompozycjach uległy przefiltrowaniu i zsyntetyzowaniu, uzyskując nową jakość. Pozwoliło to nie tylko inaczej spojrzeć na samą muzykę, ale także na instrumenty, z których wykonawcy wydobywali zupełnie nieoczywiste brzmienia. Nie jest to na pewno sztuka łatwa. Wykorzystuje terminy i pojęcia wykraczające poza teorię muzyczną i reinterpretuje je na własny użytek. Rezygnuje z linearności kompozycji i jej ilustracyjności na rzecz dekonstrukcji i atonalności. Odrzuca spójną narrację, reguły i gatunkowe ograniczenia. Wydaje się przez „brzydka” i bardzo trudna w odbiorze. Nie zapominajmy jednak, że piękno to kanon, zbiór zasad. Jest zatem z definicji ograniczone. Brzydota daje artyście nieograniczone pole w twórczości. Muzyka współczesna udowadnia, że dzięki nietrzymaniu się konwencji można poznać zupełnie nowe horyzonty. Mamy nadzieję, że wszystkie radziejowskie koncerty będą tak odkrywcze i inspirujące.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress