Jubileusz Marka Drewnowskiego w Pałacu

Piątkowy koncert w Nowym Domu Sztuki był dowodem na to, że muzyka i doskonałe towarzystwo potrafią rozjaśnić nawet najbardziej pochmurny dzień. Jubileuszowy recital wybitnego pianisty, Marka Drewnowskiego, przerodził się bowiem w jedno z najbardziej ciepłych, wzruszających  i spontanicznych spotkań ze sztuką, jakie miały miejsce w Radziejowicach. Wszystko to za sprawą bohatera wieczoru, który na początku zapowiedział, że chciałby „spuścić powietrze”,  jakie zwykle towarzyszy koncertom muzyki poważnej. Publiczność, nie dająca artyście zejść ze sceny pokazała, że udało mu się to znakomicie.

Kariera Drewnowskiego jest silnie związana z Mistrzami muzyki polskiej XX wieku: od Szymanowskiego do Kisielewskiego, od Lutosławskiego po Tansmana i Palestra. Wszystkich, oprócz Szymanowskiego, nie tylko poznał osobiście, ale także z nimi współpracował, szybko zyskując uznanie krytyki i publiczności potwierdzone licznymi wyróżnieniami. Równocześnie poszukiwał kolejnych inspiracji, zbyt kreatywny i twórczy by spocząć na laurach. Nie ograniczył się do standardowego repertuaru pianistycznego, wybierając mało wtedy znane sonaty Domenico Scarlattiego, co stało się wielkim wydarzeniem w świecie muzycznym. Następnym niezwykłym przedsięwzięciem artysty była płyta z koncertami Chopina, w których fortepianowi zamiast orkiestry, towarzyszy pięć instrumentów smyczkowych. Wykonania były wynikiem studiów nad biografią kompozytora. Obecnie Marek Drewnowski koncertuje w największych salach koncertowych Europy, Stanów Zjednoczonych i Japonii, a jego dorobek fonograficzny stale się rozszerza, jak na artystę z prawdziwym twórczym ADHD przystało. Jest także wykładowcą na Uniwersytecie w Hecettepe w Ankarze oraz w Akademii Muzycznej w Łodzi. W styczniu 2016 roku otrzymał tytuł profesora z rąk Prezydenta Andrzeja Dudy.

Piątkowy recital jubileuszowy odbył się z okazji podwójnej rocznicy: rocznicy pracy artystycznej oraz urodzin. Pianista gładko wszedł w rolę gospodarza wieczoru, objawiając swój talent do opowiadania anegdot oraz umiejętność tworzenia więzi ze słuchaczami. Wstępem do koncertu było odczytanie listu od Prezydenta RP z gratulacjami dla artysty. Następnie dla publiczności oraz swojego taty zagrał syn – Michał Drewnowski, także już uznany pianista. Podczas wieczoru nie tylko usłyszeliśmy wykonania Jubilata: głównie utworów Chopina i Scarlattiego, ale także jego licznie przybyłych studentów, którzy nie tylko składali Profesorowi życzenia, ale zgodzili się zagrać, a nawet… zaśpiewać, dzięki czemu koncert był wspaniałą muzyczną podróżą, pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji. Spontaniczne gesty, wspomnienia i życzenia składane pomiędzy utworami sprawiły, że było to wydarzenie inne, niż wszystkie pozostałe, a wszyscy zebrani stworzyli jedną, dużą rodzinę. Nic zatem dziwnego, że publiczność nie pozwoliła Maestro zejść ze sceny, za nic mając jego zapewnienia, że „to już jest ostatni utwór”.

Piątkowy koncert był prawdziwym muzycznym spotkaniem, możliwym tylko w miejscu, w którym publiczność wraz z artystami tworzy jedną wspólnotę, otwartą, dającą się porwać muzyce i nie potrzebująca do tego scenariusza. Czyli tylko w Radziejowicach.

 

Tekst i foto: Agnieszka Romańska

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress