Za nami VIII Letni Festiwal im. J. Waldorffa. Zapraszamy do Radziejowic za rok!

Radziejowice po raz kolejny nie zawiodły miłośników muzyki. Wszyscy zainteresowani mogli bez konieczności zakupu biletu przyjechać do pałacu i uczestniczyć w wybranych koncertach Festiwalu. Każdy wieczór od 25. czerwca do 2. lipca był, zgodnie z intencjami Jerzego Waldorffa, wypełniony muzyką i słowem. Tuż przed godziną dziewiątą wieczorem słuchacze gromadzili się wokół namiotu festiwalowego, witając przyjaciół i zawierając nowe znajomości lub w milczącym skupieniu oczekując na zbliżający się występ.

Pierwszy koncert to wieczór maestro Maksymiuka, który z właściwym sobie wdziękiem wprowadzał słuchaczy w nastrój kolejnych wykonywanych dzieł. Okazji do przeżywania muzycznych kolorów było w trakcie występu szalenie dużo. Podczas pierwszego utworu namiot festiwalowy wypełnił się spadającymi muzycznymi liśćmi, a w trakcie koncertu Maurice’a Ravela perliste dźwięki fortepianu zatańczyły po całej plenerowej sali festiwalowej. Spontanicznie wykonane ragtime’y zagrane na bis przez maestro Maksymiuka oraz maestro Olejniczaka wzbudziły wielki entuzjazm publiczności, a II symfonia Beethovena wzmocniła nastrój uroczystej inauguracji.

Podczas drugiego wieczoru po raz kolejny okazało się, że w muzyce – podobnie jak w każdej innej dziedzinie – do powstawania rzeczy wielkich potrzeba wytrwałości i zaangażowania. Niedziela była wielkim dniem Chóru Trybunału Koronnego, który – jako jedyny z wielu zachęcanych do tego zespołów – podjął wyzwanie wykonania utworu nieznanego, ocalonego od zapomnienia przez pana Jana A. Jarnickiego – informatyka, który w przepastnych archiwach Yale University odnalazł zapis Mszy F-dur Józefa Michała Ksawerego Poniatowskiego – dzieła zapomnianego przez muzyczny świat i ludzi.

Trzeci koncert to eksplozja radosnej energii w wypełnionym do ostatniego krzesła namiocie festiwalowym. Występ trio Filipa Wojciechowskiego oraz osiadłego w Polsce amerykańskiego jazzmana, Gary’ego Guthmana i młodej wokalistki Sashy Strunin rozgrzały atmosferę wieczoru do czerwoności. Wszystkie utwory z płyty „Solar Eclipse” miały bardzo osobisty charakter. Dzięki pełnym ciepła zapowiedziom jazzmana, każdy z nich okazał się częścią konkretnego człowieka i jego historii.

Podczas czwartego wieczoru Piotr Kostrzewa, kierownik występującego na radziejowickiej scenie Warsaw Academic Big Band, krok po kroku przybliżał spragnionym rytmicznych brzmień słuchaczom tajniki jazzowego wykonawstwa. Koncerty big bandów zyskują w naszym kraju coraz większe uznanie publiczności, dlatego każdy tego typu występ cieszy tym bardziej, że powstaje dzięki pasji i niespożytej energii młodych artystów. Tak ważne dla nich związki między muzyką poważną a rozrywkową podsumował gospodarz wieczoru, pan Jerzy Kisielewski, cytując słowa Lucjana Kydryńskiego: „klasyków należy grać jak przeboje, a przeboje jak klasyków”.

Piąty koncert to wieczór czterech kompozytorów: Luigiego Boccheriniego, Krzysztofa Pendereckiego, Gioacchino Rossiniego i Dmitrija Szostakowicza. Wszystkie utwory zostały napisane na instrumenty smyczkowe, lecz trudno posądzić bogate w treści współbrzmienia o monotonię. Każdy utwór miał charakterystyczną dla siebie formę i wyraz artystyczny, ubarwiony dodatkowo przedstawionymi przez gospodarza wieczoru sylwetkami kompozytorów, których losy w każdym przypadku potoczyły się zupełnie inaczej.

Tuż przed rozpoczęciem pierwszego z czwartkowych występów zaczął padać rzęsisty deszcz, co nadawało odbiorowi wykonywanych utworów szczególnego charakteru. Pierwszym zaprezentowanym publiczności dziełem było Requiem d-moll Wolfganga Amadeusza Mozarta w niecodziennej aranżacji na sekstet smyczkowy autorstwa jednego z wiolonczelistów – Marcina Zdunika. Znane dzieło, wykonywane zwykle przez orkiestrę, chór i solistów, zabrzmiało w Radziejowicach inaczej, bardziej intymnie i wyjątkowo.

Drugi koncert czwartkowy rozpoczął się późno, po godzinie jedenastej wieczorem. Pani Joanna Szczepkowska wraz z maestro Januszem Olejniczakiem łagodnie wprowadzili słuchaczy w atmosferę romantycznej narracji ballad Adama Mickiewicza. Spadające gdzieniegdzie krople deszczu zdawały się harmonijnie towarzyszyć opowieściom rozgrywającym się w mickiewiczowskiej wyobraźni, a panujące na zewnątrz ciemności, bliskość wody, ulewny deszcz i szelest poruszanych wiatrem liści składały się na atmosferę wieczoru dającą się wyrazić słowami jednej z recytowanych ballad pt. Romantyczność: „Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko”.

Głównym punktem programu piątkowego wieczoru był koncert na dwie marimby, wykonany przez kompozytora, Gabriela Collet, oraz jego partnerkę z duetu Axoum Duo Elwirę Ślązak. Instrument nieczęsto gości w salach koncertowych w charakterze innym niż część sekcji perkusyjnej. Pod koniec wieczoru w Radziejowicach po raz kolejny zaistniała sylwetka Jana Jarnickiego, którego pasję niestrudzonego poszukiwacza muzycznych skarbów radziejowicka publiczność poznała w festiwalową niedzielę. Obecny na koncercie pan Jarnicki przywrócił do muzycznego życia odnaleziony przez siebie Koncert skrzypcowy A-dur, zapomnianą perełkę mało znanego polskiego kompozytora, Augusta Fryderyka Duranowskiego. Piątkowy wieczór był pierwszym festiwalowym występem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Świętokrzyskiej, tym razem pod batutą maestro Jacka Rogali.

Sobotni wieczór upłynął pod znakiem twórczości Fryderyka Chopina. Gościem Pałacu w Radziejowicach był Dmitrij Szyszkin, laureat Międzynarodowego Konkursu im. Fryderyka Chopina, organizowanego w Warszawie od 1927 roku. Towarzysząca pianiście Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Świętokrzyskiej kolejny raz podczas Festiwalu pokazała różnorodne barwy wykonywanej muzyki, tym razem pod kierownictwem maestro Tadeusza Strugały.

Ostatni koncert dobiegł końca, a duch patrona Festiwalu, Jerzego Waldorffa,  wciąż unosi się nad Radziejowicami. „Cóż to za rozkosz błądzić przez pokoje z Panią Muzyką we dwoje! – pisał przyjaciel pana Jerzego, Konstanty Ildefons Gałczyński. Pełni nadziei na kolejne doznania artystyczne w otoczeniu letniej przyrody, zapraszamy do Radziejowic za rok!

Katarzyna Gajewska

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress