Noc Muzeów 2017

W minioną sobotę Noc Muzeów miała już swoją dwudziestą edycję. Na całym świecie po zmroku drzwi instytucji kultury otwierają się dla zwiedzających, umożliwiając odwiedziny nie tylko zapracowanym, ale także tym, którzy żądni są nowych wrażeń – zawsze bowiem z tej okazji przygotowywane są wydarzenia specjalne, niedostępne żadnego innego dnia w roku.

Do Radziejowic Noc Muzeów zawitała w tym roku po raz drugi. O godzinie 19.00 w Nowym Domu Sztuki rozpoczął się z tej okazji koncert wychowanków profesora Janusza Olejniczaka, a następnie otwarte zostały sale wystawowe galerii obrazów Józefa Chełmońskiego. Spacer po parku wraz z opowieścią o niezwykle ciekawej historii Radziejowic i prezentacją rzeźb i popiersi z nią związanych poprowadził Robert Lewandowski, a doktor Zenon Butkiewicz – zastępca dyrektora Domu Pracy Twórczej – opowiedział o nowym obrazie w radziejowickich zbiorach, „Nocy Księżycowej” Józefa Chełmońskiego. Gospodarzem wieczoru był niezrównany Jerzy Kisielewski.

Na scenie Nowego Domu Sztuki wystąpiło sześcioro młodych pianistów, którzy uczą się pod okiem Maestro Janusza Olejniczaka. Co ważne, byli to nie tylko studenci Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie, gdzie wykłada: Dongjing Wang, Jagoda Stanicka, Jan Godek, Maria Suwała, Filip Zaborowski oraz Gabriela Sęk-Mastej. Ostatnia, najmłodsza wykonawczyni, ma dopiero szesnaście lat! Janusz Olejniczak na początku koncertu zaznaczył, że wszystkie utwory będą wykonywane publicznie po raz pierwszy, tuż przed egzaminami i z tego powodu prosi publiczność o wyrozumiałość wobec młodych artystów. Już w trakcie pierwszego dzieła można było śmiało stwierdzić, że żadna taryfa ulgowa nie musi mieć zastosowania – mogliśmy bowiem doświadczyć nie tylko wielkiej wrażliwości muzycznej, ale także dojrzałości. Ze sceny popłynęły dźwięki miniatur Ravela, „Romeo i Julia” Prokofiewa, „Toccata i Fuga d-moll” Bacha, a także trzy preludia Wojciecha Kilara – bardzo rzadko wykonywanego i będącego tym ciekawszym doświadczeniem. Oczywiście nie mogło zabraknąć Chopina: usłyszeliśmy „Sonatę b-moll”, „Mazurka g-moll” oraz Nokturn i Barkarolę. W rozmowie z Jerzym Kisielewskim Janusz Olejniczak przyznał, że pozwala swoim studentom samym wybrać repertuar – wyznaje zasadę, że powinno grać się to, co się lubi. W sposobie, w jaki opowiadał o swoich uczniach, czuć było wielką dozę zaufania i indywidualną przestrzeń, jaką im zostawia, a równocześnie wręcz ojcowską troskę, opiekuńczość i fascynację ich talentem, wyborami muzycznymi. To mało profesorskie skracanie dystansu wobec studentów zbudowało relację, w której studenci mogą rozkwitać pod czujnym okiem Maestro.

Wieczorne zwiedzanie galerii obrazów Józefa Chełmońskiego cieszyło się nie mniejszy zainteresowaniem, niż koncert: Pałac w Radziejowicach odwiedziło kilkuset gości. Można było nie tylko z uwagą obejrzeć zgromadzoną kolekcję, ale także dowiedzieć się czegoś nowego: doktor Zenon Butkiewicz opowiedział o zawiłej historii obrazu „Noc Księżycowa”, od którego rozpoczął się wielki sukces Chełmońskiego w Paryżu, a który przez dziesięciolecia miał status zaginionego. Obecnie, dzięki polskiemu prywatnemu kolekcjonerowi, możemy dzieło obejrzeć w Radziejowicach. Prelekcję urozmaicono quizem z wiedzy o malarzu, w którym do wygrania były publikacje Domu Pracy Twórczej. Natomiast tych z gości, którym nie wystarcza piękno przyrody radziejowickiego parku, ale chcieli dowiedzieć się nieco więcej o jego historii i tak licznie zgromadzonych w nim rzeźbach i instalacjach, Robert Lewandowski oprowadził po parkowych alejkach i zawiłej historii całego majątku. Można było dowiedzieć się, jakie były związki z Radziejowicami osób przedstawionych na popiersiach, kto jest autorem rzeźb i jak znalazły się one na terenie Domu Pracy Twórczej.

Nie bez powodu w niektórych krajach Noc Muzeów nazywana jest Białą Nocą. Rozświetlony Pałac i park udowadniały, że sztuka może rozjaśnić nawet największą ciemność.

Tekst: Agnieszka Romańska
Foto: Robert Lewandowski i Łukasz Janecki

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress