Sacrum i profanum w Radziejowicach

Odkrywanie nowych horyzontów muzycznych jest jednym z celów Letniego Festiwalu w Radziejowicach. Wtorkowy wieczór należał do dwóch teoretycznie sprzecznych tradycji: sakralnej i świeckiej. Usłyszeliśmy V Koncert Brandenburski Johanna Sebastiana Bacha w wykonaniu Orkiestry Sinfonia Iuventus oraz budzącą ogromne zainteresowanie na całym świecie kompozycję „Misa a Buenos Aires” Argentyńczyka Martina Palmeriego.
Dorobek Johanna Sebastiana Bacha jest niezwykle bogaty. Jako geniusz poruszał się sprawnie po wszystkich współczesnych mu gatunkach muzycznych, nie skomponował jedynie opery. Był mistrzem posługiwania się kontrapunktem w muzyce, do doskonałości doprowadził także barokową polifonię. Nic zatem dziwnego, że jego utwory znalazły się na płytach umieszczonych na dwóch sondach programu Voyager wystrzelonych w przestrzeń kosmiczną w 1977.
V Koncert, który mogliśmy usłyszeć we wtorek, jest jednym z sześciu w cyklu Koncertów Brandenburskich. Wymaga on czterech solistów: klawesyn (Ewa Mrowca), wiolonczela (Filip Syska), flet (Elżbieta Drozdowska) i skrzypce (Jan Kutkowski) towarzyszyły Orkiestrze Sinfonia Iuventus w składzie kameralnym pod batutą jej dyrektora Tadeusza Wojciechowskiego. Dźwięki klawesynu przeniosły nas w czasy baroku, Ewa Mrowca udowodniła, że jest prawdziwym wirtuozem tego instrumentu. Nie ustępowali jej soliści Orkiestry, dzięki nim koncert był prawdziwym dialogiem instrumentów.
Następnie na scenie pojawił się kompozytor „Misa a Buenos Aires”, Martin Palmeri, który specjalnie przybył na koncert do Radziejowic. Gospodarz wieczoru, Jerzy Kisielewski, przeprowadził z nim krótki wywiad po włosku (warto przypomnieć, że pan Kisielewski był współpracownikiem włoskiej agencji prasowej ANSA) pytając o inspiracje tak nietypowego połączenia nie tylko stylów, ale także rodowodów muzycznych. Martin Palmeri połączył bowiem klasyczną mszalną pieśń chóralną z muzyką tanga argentyńskiego. Jest to połączenie niezwykle śmiałe, ponieważ tango było w pewnym okresie zakazane przez kościół jako niezbyt stosowne. Pieśń z niezwykłym temperamentem wykonał chór Artos im. Władysława Skoraczewskiego wraz z solistami: Magdaleną Idzik (mezzosopran), Yariną Rak (fortepian) oraz Klaudiuszem Baranem na bandoneonie, którego dźwięki nieodłącznie kojarzą się z tangiem. Był to niezwykle inspirujący koncert, udowadniający, że wybitne rzeczy często powstają z nieoczywistych połączeń.
Osoby pragnące dowiedzieć się więcej o obu kompozycjach zachęcamy do zapoznania się z programem festiwalu, w którym Paulina Sokołowska opisała ich historyczny i muzyczny kontekst.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress