Wieczór Ósmy

Za nami Wielki Finał IX Festiwalu im. Jerzego Waldorffa. Było to zakończenie wyjątkowe: na radziejowickiej scenie wystąpił Karol Radziwonowicz z Orkiestrą Filharmonii Kaliskiej pod batutą Adama Klocka. Usłyszeliśmy „Koncert fortepianowy a-moll” Ignacego Jana Paderewskiego oraz baśniową suitę „Szeherezada” Nikołaja Rimskiego-Korsakowa. O skali entuzjazmu publiczności niech świadczy fakt, że brawami nie dali artystom zejść ze sceny sprawiając, że bisy trwały niemal tyle samo, ile programowa część koncertu! Wieczór zakończył się równie bajkowo: ASP w Warszawie pod opieką Rocha Forowicza stworzyło prezentację multimedialną, która wyświetlona została na fasadzie pałacu. Festiwal zakończył się zatem multimedialno-artystycznymi fajerwerkami.
Artystów sobotniego koncertu nie trzeba nikomu przedstawiać. Nawet, jeśli ktoś nie interesuje się muzyką, słyszał i o Karolu Radziwonowiczu i o Orkiestrze Filharmonii Kaliskiej. Karol Radziwonowicz koncertuje na całym świecie, a nawet…poza nim. Jego nagrania zabrał bowiem prom kosmiczny „Endeavour”. Jeśli istnieje życie pozaziemskie nasz wybitny pianista jest zatem ambasadorem całej ludzkości! Orkiestra Filharmonii Kaliskiej pod dyrekcją Adama Klocka stała się znana na całym świecie w 2014 roku, kiedy zdobyła najważniejszą muzyczną nagrodę: Grammy za płytę „Night in Calisia” Włodka Pawlika. Mając na scenie takich wykonawców musiał być to wieczór wyjątkowy, magiczny i pełen emocji. Muzyczna charyzma artystów rozsadzała namiot festiwalowy sprawiając, że był to koncert na najwyższym poziomie, pełen niewiarygodnej radości z obcowania ze sztuką.
„Koncert fortepianowy a-moll” Paderewskiego to utwór równocześnie namiętny i zabawny. Niezwykle wymagający dla pianisty, ale wirtuozeria nie zakłóca spójności, a włączone elementy polskiego folkloru stają się uniwersalne i czytelne także przedstawicieli innych kultur
„Szeherezada” jest programowo oczywiście nawiązaniem do „Baśni tysiąca i jednej nocy”. Części utworu odpowiadają kolejnym opowieściom. Orkiestra tka muzyczną opowieść, a my, tak jak sułtan, pozostajemy nienasyceni. Nic dziwnego, że publiczność nie pozwalała zejść artystom ze sceny. Koncert, a z nim cały festiwal, nieubłaganie dobiegł końca. Osiem wieczorów, tysiące emocji i wzruszeń. Zostaną one z nami przez kolejny rok, żeby ustąpić nowym podczas X Letniego Festiwalu im. Jerzego Waldorffa.
Do zobaczenia za rok!

Tekst: Agnieszka Romańska
Foto: Robert Lewandowski

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress