Wieczór Ósmy MUZYKA PODHALA

Zespołu Zakopower nie trzeba nikomu przedstawiać. „Folkowa dusza w rockowym ciele” na stałe gości na listach przebojów, a lista wszystkich nagród i platynowych płyt, które otrzymali jest bardzo długa. Ogromny entuzjazm budzi nie tylko w kraju. Zespół ma za sobą udziały w najbardziej prestiżowych festiwalach world music na świecie oraz trasy koncertowe m.in. w Indiach, Maroko, Włoszech, Niemczech, Belgii i Wielkiej Brytanii, gdzie ich występy zostały bardzo pozytynie zrecenzowane przez „The Times”. Jest jednym z nielicznych zespołów, który udowadnia, że można osiągnąć sukces komercyjny bez szkody dla wyrazu artystycznego. Wielka w tym zasługa autora kompozycji i aranżacji – Mateusza Pospieszalskiego oraz twarzy i głosu Zakopower, czyli Sebastiana Karpiela-Bułecki. Wprowadza na szerokie muzyczne wody mało znane instrumenty, jak dudy podhalańskie czy fujarę słowacką.

Zespołowi towarzyszył Atom String Quartet, jazzowy kwartet smyczkowy w składzie: Dawid Lubowicz, Mateusz Smoczyński, Michał Zaborski, Krzysztof Lenczowski. Kwartet smyczkowy, najbardziej klasyczny skład zespołu kameralnego, jest punktem wyjścia dla poszukiwań formalnych i brzmieniowych. W muzyce Atom String Quartet słychać inspirację folklorem, world music czy muzyką klasyczną i współczesną. Zespół stale gości na najważniejszych jazzowych festiwalach świata, w tym – jako jedyny polski zespół – dwukrotnie na europejskich targach jazzowych jazzhead! Lista muzyków, z którymi współpracował, jest długa, a wśród nich są takie gwiazdy, jak: Branford Marsalis, Bobby McFerrin, Gil Goldstein, Lars Danielsson, Mino Cinelu, Paolo Fresu, Leszek Możdżer, Urszula Dudziak czy Anna Maria Jopek.

Współpraca dwóch grup zaowocowała płytą nazwaną po prostu „Zakopower i Atom String Quartet” wzbogaconą o góralskie głosy Bogusławy Kudasik i Małgorzaty Dzierzęgi. Podczas radziejowickiego koncertu usłyszeliśmy kompozycje z tej właśnie płyty. Oba zespołu filtrują muzykę przez własną wrażliwość i estetykę, eksperymentując, dodając elementy jazzu i rocka, ale równocześnie nie oddalając się zbytnio od źródeł, czyli od folkloru skalnego Podhala. Dodatkowo, i Zakopower i Atom String Quartet doskonale odnajdują się nawzajem własnych kompozycjach, dzięki czemu koncert staje się swoistym dialogiem obu zespołów, wzbogaconym o gitary i perkusję z jednej, a akustyczne smyczki z drugiej strony. Usłyszeliśmy zatem nie tylko nowe kawałki, ale także przeboje, jak „Boso” i „ Kiebyś Ty” w nowych aranżacjach. Jeśli dodamy do tego sceniczną charyzmę i swobodę Sebastiana Karpiela-Bułacki, który doskonale łapie kontakt z publicznością (wypił nawet jej zdrowie!) nie dziwi, że brawa nie dały muzykom zejść ze sceny. Aż trzy bisy rozgrzały namiot festiwalowy do czerwoności, nie pozwalając nikomu siedzieć w miejscu. Pozostaje jedynie żal, że był to wieczór ostatni. Z przytupem zakończyliśmy jubileuszowy X Festiwal im. Jerzego Waldorffa, ale na otarcie łez mamy jedną wiadomość: do zobaczenia za rok!
 
Tekst Agnieszka Romańska
Foto Bartosz Szustakowski

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress