Zaśpiewać rzeźbę, zobaczyć muzykę …

Pracownia prof. M. Koniecznego, foto: M. Miczulski

Foto: Marek Miczulski

Zaśpiewać rzeźbę, zobaczyć muzykę, nadać namacalny kształt przestrzeni dźwięku… Czy to możliwe? W radziejowickim Pałacu takie rzeczy się zdarzają, miejsce to bowiem, jak żadne inne, sprzyja budowaniu więzi pomiędzy twórcami działającymi na polu każdej ze sztuk.

Dowodem na to był uroczysty wieczór, którego pierwszą bohaterką była Profesor Teresa Żylis-Gara, jedna z najznakomitszych polskich śpiewaczek, goszcząca przez dziesięciolecia w najsławniejszych salach koncertowych świata, m.in. Covent Garden, La Scala. Przez szesnaście sezonów występowała w Metropolitan Opera. Jej partnerami na scenie byli m.in. Placido Domingo, Luciano Pavarotti i Monserath Caballe.

Doświadczenia kształtowania własnego talentu Primadonna przekuła w znakomity warsztat pedagoga. Od kilku lat w kraju i za granicą prowadzi Mistrzowskie Kursy Techniki i Interpretacji Wokalnej, w których biorą udział najbardziej obiecujący śpiewacy młodego pokolenia. Szczególnym miejscem na mapie pracy pedagogicznej Maestry stały się Radziejowice, gdzie co roku odbywają się kolejne edycje Kursów. Każdą z nich wieńczy finałowy koncert uczestników, organizowany pod koniec stycznia, a więc mający sympatyczną cechę urodzinowego prezentu uczniów dla urodzonej 23 stycznia Maestry, a także – prezentu samej Pani Profesor dla publiczności. W tym roku, oprócz podarunków wokalnych, pojawił się dar niecodzienny, jego ofiarodawcą był drugi bohater wieczoru, rzeźbiarz, Profesor Marian Konieczny.

Najbardziej rozpoznawalnym dziełem Profesora jest pomnik Nike Warszawskiej, będący wyrazem hołdu wobec uczestników Powstania Warszawskiego. Artysta stworzył kilkadziesiąt monumentalnych prac, które stały się częścią pejzaży takich miast, jak Algier, Filadelfia, Warszawa, Zamość i przede wszystkim Kraków, z którym Marian Konieczny pozostaje związany od czasów studenckich, również jako wieloletni rektor Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. Profesor jest przyjacielem Radziejowic; w zbiorach Pałacu znajduje się jego dłuta popiersie Wojciecha Siemiona, a charakterystycznym symbolem pobliskiego Grodziska Mazowieckiego stał się pomnik Józefa Chełmońskiego, autorstwa Profesora.

Spotkania Primadonny i rzeźbiarza w Radziejowicach były kontynuowane w krakowskiej pracowni artysty. Tam właśnie powstało popiersie Teresy Żylis-Gary, którego odsłonięcie będzie towarzyszyło tegorocznemu koncertowi finałowemu uczestników Mistrzowskich Kursów.

I jest jeszcze trzeci bohater wieczoru, Marek Miczulski, niestrudzony impresario Maestry, główny organizator także Jej pracy pedagogicznej, duch sprawczy Mistrzowskich Kursów, współtwórca i wieloletni opiekun Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy Zdroju, inicjator restauracji organów w radziejowickim kościele, przyjaciel artystów, meloman i kolekcjoner sztuki. Na uwyraźnienie zasługuje fakt, że Marek Miczulski, w należącej do niego prywatnej lecznicy w Krynicy Zdroju, stworzył galerię sztuki, w której prezentuje prace najwybitniejszych polskich artystów współczesnych. Marek Miczulski pełni także nieoficjalną funkcję fotografa Maestry, uwieczniając Jej publiczne wystąpienia i całkiem prywatne chwile. W pracowni Mariana Koniecznego, podczas pobytu w niej Maestry, pana Marka Miczulskiego i jego obiektywu również zabraknąć nie mogło. Koncertowi i odsłonięciu rzeźby towarzyszyła zatem wystawa fotografii dokumentujących jej powstawanie. Także tym zdjęciom, ukazującym spotkanie dwojga wybitnych przedstawicieli odmiennych dziedzin ludzkiego kunsztu, nie sposób odmówić walorów dzieła sztuki.

Gabriel Michalik

W tym szczególnym wydarzeniu wziął również udział Janusz Olejniczak a gospodarzem wieczoru był Jerzy Kisielewski.

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress