Operowy wieczór w Radziejowicach

 Foto Elżbieta Karczykowska

Za nami kolejny koncert w Radziejowicach. W sobotę, 9 lutego, na scenie Nowego Domu Sztuki wystąpili uczestnicy doskonale znanego radziejowickim bywalcom Mistrzowskiego Kursu Techniki i Interpretacji Wokalnej profesora Ryszarda Karczykowskiego, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Kursy odbywają się w trybie indywidualnym, każdy ze studentów oddzielnie pracuje nad utworami pod okiem Profesora. Jego nazwisko pojawia się w większości biografii śpiewaków średniego i młodego pokolenia. Nic dziwnego – jeśli uczyć się, to tylko od najlepszych, a Radziejowice od lat, obok innych miejsc w Europie i Japonii, są na mapie pedagogicznych spotkań Maestro ze studentami. W sobotni wieczór podziwialiśmy Aleksandrę Szmyd (sopran), Katarzynę Gierlę (sopran), Barbarę Kaczyńską (mezzosopran), Marzenę Frankowską (sopran), Agnieszkę Kadłubowską (sopran) oraz Annę Trzaskowską (sopran), które z sukcesami występują na scenach nie tylko całej Europy, ale także Azji. Koncert wieńczący kurs poprowadził Jerzy Kisielewski, który skłonił prof. Ryszarda Karczykowskiego do opowieści o własnych doświadczeniach artystycznych, a śpiewakom akompaniował Krzysztof Trzaskowski – wykładowca Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie.

W Roku Stanisława Moniuszki, jakim został ogłoszony rok 2019 z okazji 200-lecia urodzin, nie mogło oczywiście zabraknąć jego muzyki. Aria Hanny „Do grobu trwać w bezżennym stanie” z opery „Straszny Dwór” podkreśliła, jak silna, a równocześnie dziewczęca jest to postać. W kontrapunkcie do niej usłyszeliśmy pełną żalu dumkę Zuzi „Stacho odjeżdża” z opery “Verbum Nobile” i arię tytułowej Halki „Ha, dzieciątko nam umiera”. Nie zabrakło także pieśni „Blada róża” jednego z najwybitniejszych kontynuatorów tradycji moniuszkowskiej, Władysława  Żeleńskiego.

Jak zwykle koncert był kosmopolityczną podróżą przez utwory największych kompozytorów.  Oprócz Moniuszki i Żeleńskiego usłyszeliśmy arię Gildy „Caro nome” z opery „Rigoletto” Verdiego, będącej pierwszym krokiem na drodze kończącej się śmiercią za kochanego przez nią mężczyznę oraz arię Donny Anny „Or sai chi l’onore” z opery „Don Giovanni” Mozarta. Zachwyt wzbudziło brawurowe wykonanie arii Izabeli „Cruda sorte” z opery „Włoszka w Algierze” Rossiniego, a walc Musetty „Quando m’en vo” z opery „Cyganeria” Pucciniego pozostawił sentyment za dawnym, wolnym życiem.

Krzysztof Trzaskowski także miał okazję zabłysnąć, nie tylko jako akompaniator. Jego „Nokturn cis-moll„ oraz „Walc cis-moll op. 64 nr 2” Fryderyka Chopina potrafiły wzruszyć i zaskoczyć, odkrywając świeżość w doskonale przecież znanych utworach.

Warsztaty z prof. Ryszardem Karczykowskim są niezwykle ważnym punktem na drodze artystycznej młodych śpiewaków. Jest dla nas powodem do dumy, że Dom Pracy Twórczej może być miejscem tak inspirujących spotkań.

W sobotni wieczór została również otwarta wyjątkowa wystawa aktów autorstwa Józefa Wilkonia. Ekspozycję stanowi zbiór obrazów stworzonych przy wykorzystaniu najnowszych technologii. Wystawę będzie można oglądać do początków kwietnia w Nowym Domu Sztuki w Radziejowicach.

Tekst: Agnieszka Romańska

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress