Operowy wieczór w Radziejowicach

Emocje po festiwalu jeszcze nie opadły, a Dom Pracy Twórczej nie zwalnia tempa. W sobotę, 13 lipca, na scenie Nowego Domu Sztuki wystąpili uczestnicy doskonale znanego radziejowickim bywalcom Mistrzowskiego Kursu Techniki i Interpretacji Wokalnej profesora Ryszarda Karczykowskiego, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Jego nazwisko pojawia się w większości biografii śpiewaków średniego i młodego pokolenia. Nic dziwnego – jeśli uczyć się, to tylko od najlepszych, a Radziejowice od lat, obok innych miejsc w Europie i Japonii, są na mapie pedagogicznych spotkań Maestro ze studentami. W sobotni wieczór podziwialiśmy: Małgorzatę Romańską (sopran), Aleksandrę Rykowską (mezzosopran), Katarzynę Gierlę (sopran), Magdalenę Czubę (mezzosopran), Pawła Piękosia (tenor), Annę Trzaskowską (sopran) i Sylwię Pietrzak (mezzosopran). Śpiewakom akompaniowali: Joanna Laszczkowska – pianistka związana z Sinfonią Varsovią i Akademią Operową w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej oraz Krzysztof Trzaskowski – wykładowca Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie. Uczniów prof. Karczykowskiego jak zwykle podziwiały osobistości świata muzyki. Młodych śpiewaków obserwował z widowni Maestro Janusz Przybylski, pedagog Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, który dyrygował najbardziej znanymi dziełami operowymi na wszystkich ważniejszych scenach i estradach koncertowych Polski.

Profesor Karczykowski często podkreśla, jak ważne w pracy śpiewaka są sprawy fundamentalne: libretto i muzyka. „O to chyba nam chodzi: żeby pięknie posłuchać i wiedzieć, o czym się śpiewa. Wiedzieć, co się przedstawia”. Ten wielki szacunek dla kompozycji i poczucie, że artysta wchodząc na scenę opowiada widzom pewną zamkniętą narracyjnie całość doskonale było widać (a właściwie słychać) podczas sobotniego koncertu w Nowym Domu Sztuki. Jak zwykle była to kosmopolityczna podróż przez arie i pieśni, znane i mniej znane. Było więc i wzruszająco i zabawnie i dramatycznie, ale przede wszystkim: wspaniale.

Małgorzata Romańska brawurowo wykonała arię Fiordiligi z „Cosi fan tutte” Mozarta  mówiącą o niezłomności duszy i stałości uczuć, aby następnie zostać umierającą Antonią z „Opowieści Hoffmana” Offenbacha w „Elle a fui, la tourterelle”. Aleksandra Rykowska wyznała, że „Es mus ein Wunderbaren sein” („To musi być cud” – i w pełni mogliśmy się z nią zgodzić) i niemalże porwała do tańca w energetycznym czardaszu Sylvy z operetki „Księżniczka Czardasza” Lehara. Aria Hanny w „Do grobu trwać w bezżennym stanie” z opery „Straszny Dwór” Moniuszki wykonaniu Katarzyny Gierli podkreśliła, jak silna i równocześnie dziewczęca jest to postać, a „Chi il bel sogno di Doretta” Magdy z „La Rondine” Pucciniego sprawiła, że niczym inny bohater tej opery – Rambaldo – chcielibyśmy ofiarować jej sznur pereł. Magdalena Czuba pokazała cały przekrój emocji, doskonale oddając dowcip, finezję i melodyjność opery „Hrabina” Moniuszki arią Broni „Gwoździk, urok…gdy mi kto z boku wspomni Kaźmierza”, a następnie wycisnąć nam łzy z oczu niespełnioną miłością w „Va! Laisse couler mes larmes” z opery „Werter” Masseneta. Anna Trzaskowska wykonała arię Adriany „Ecco respiro appena…”  z I aktu opery „Adriana Lecouvereur” Francesco Cilea, wcielając się w tytułową gwiazdę teatru i za bohaterką opery „Cyganeria” Pucciniego opowiedziała nam o sobie w „Si, mi chiamano Mimi”. Paweł Piękoś udowodnił pieśnią „Zawód”, że niesłusznie ta młodzieńcza część twórczości Karłowicza uważana jest jedynie za preludium do tej dojrzałej, symfonicznej. Niejako w opozycji usłyszeliśmy także neapolitańskie „O sole mio” – pieśń, którą znają chyba wszyscy. Podczas występu Sylwii Pietrzak niewątpliwie „Mon Coeur s’ouvre à ta voix!”(„Moje serce otwiera się na twój głos”) – arii z z opery „Samson i Dalila” Saint-Saënsa, a następnie śpiewaczka oczarowała nas pieśnią z cyklu Zigeunerlieder, op.103 Brahmsa.

Tradycją finałowych koncertów kursu prof. Karczykowskiego stało się już wspólne odśpiewanie duetu Libiamo z opery Traviata Giuseppe Verdiego. Publiczność, rzęsistymi brawami, dłuższy czas zatrzymywała artystów na scenie.

Warsztaty z prof. Ryszardem Karczykowskim są niezwykle ważnym momentem w artystycznej drodze młodych śpiewaków. Zapamiętajmy ich nazwiska, ponieważ niewątpliwie zobaczymy ich na największych światowych scenach.

 

Tekst i foto: Agnieszka Romańska

 

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress