World Orchestra w Radziejowicach

„I have a dream” – takie mogłoby być motto sobotniego koncertu w Radziejowicach. 27 października na scenie Nowego Domu Sztuki wystąpiła bowiem World Orchestra – wielkie (i zrealizowane!) marzenie Grzegorza „Grzecha” Piotrowskiego, muzyka i kompozytora związanego głównie ze sceną jazzową. Usłyszeliśmy m.in. „Warmiaka” oraz symfonię „Stu”, która miała premierę w Teatrze Wielkim Operze Narodowej w marcu tego roku.

Grzech Piotrowski to jeden z najbardziej znanych i utytułowanych polskich saksofonistów jazzowych, nagradzany na festiwalu „Jazz nad Odrą”, „Jazz Hoeilaart” w Belgii oraz na festiwalu Dwa Teatry za muzykę do słuchowiska „Saksofon basowy”, możemy go także usłyszeć na płytach Budki Suflera czy Perfectu. Jednak jego wielkim projektem – marzeniem (jak sam podkreśla, od czasów liceum) było stworzenie orkiestry, składającej się z najlepszych solistów na świecie, ponadnarodowej i wielokulturowej, której muzycy wzajemnie się inspirując i improwizując, odnajdują nowe artystyczne przestrzenie. World Orchestra jest właśnie spełnieniem tej pełnej rozmachu wizji. Grzech Piotrowski od 2009 roku podróżuje po świecie, szukając najlepszych muzyków, związanych z niemal wszystkimi gatunkami muzycznymi: muzyką klasyczną, etniczną, jazzem, awangardą, muzyków symfonicznych oraz studyjnych i zapraszając ich do projektu, współpracując z ponad trzystoma artystami ze wszystkich kontynentów. Orkiestra gra koncerty w całej Europie, a Radziejowice były jej przystankiem i próbą generalną przed wielkim koncertem w czeskiej Pradze.

W Radziejowicach usłyszeliśmy orkiestrę w nieco okrojonym, choć nadal spektakularnym, składzie. Ponad dwudziestu muzyków zagrało trzy utwory, w tym „Warmiaka” z płyty „Live in Gdańsk”, który łączy jazz, muzykę klasyczną z wyraźnymi akcentami folkloru Warmii i Mazur, skąd pochodzi Grzech Piotrowski.

Symfonię „Stu” Grzech Piotrowski skomponował specjalnie dla orkiestry. Podczas premiery w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej wykonało ją dwustu pięćdziesięciu muzyków: połączone zespoły Opery Narodowej, World Orchestry, Narodowej Orkiestry Instrumentów Ludowych Ukrainy i solistów. Dzieło powstawało w trzech etapach, począwszy od 2012 roku, aż do roku 2018. Odzyskanie przez Polskę niepodległości było punktem wyjścia dla kompozycji, w której Grzech Piotrowski gra na saksofonie z 1918 roku i który stał się punktem wyjścia przy tworzeniu. Kolejnym etapem była wizyta podczas ukraińskiej rewolucji na Majdanie w 2014 roku, której krwawe wydarzenia poruszyły najgłębsze emocje, domagające się przelania na papier. Kolejnym elementem stały się rozważania nad rewolucją przemysłową początku XX wieku i jej analogią do rewolucji technologicznej wieku XXI, której towarzyszą wielkie zmiany społeczne. Choć w Radziejowicach wystąpiła nieco okrojona wersja orkiestry nie przeszkodziło to zupełnie w rozumieniu kompozycji – Grzech Piotrowski zaznaczył, że podczas tworzenia brał pod uwagę, że nie zawsze uda się zagrać utwór w maksymalnym składzie. Bogate brzmienie dzieła przywodzi na myśl orkiestrę symfoniczną, choć o zupełnie innym kolorycie, tempie i nastroju. Nic w tym dziwnego, skoro na scenie współbrzmiała m.in. harfa, kontrabas, fortepian, trąbka, saksofon i bliskowschodnie bębenki. Co więcej, wielokrotnie muzykom pozostawiono miejsce na improwizacje, dzięki czemu udało się osiągnąć efekt niepowtarzalności i nieprzewidywalności.

„Muzyka jest takim kodem i językiem, który rozwija się niezależnie od zmian politycznych i klimatycznych”, jak stwierdził Grzech Piotrowski.  Bez wątpienia World Orchestra jest na to najlepszym dowodem. Z jednej strony stworzona z wielkim rozmachem, z drugiej: niemająca w sobie nic z pompatyczności i czerpiąca z wymiany kulturowej i artystycznej pomiędzy muzykami. Bez wątpienia Radziejowice stanowią doskonałe miejsce na mówienie właśnie takim językiem.

 

Tekst i foto: Agnieszka Romańska

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress